Pomijając uzasadnienia do wykonania określonego badania skrócona lista poniżej z komentarzem:
- badanie EEG (zapis z mózgu we śnie fizjologicznym - skłonność do padaczki)
(w normie, bez jakichkolwiek nieprawidłowości)
- obecność peptydów, toksyn w moczu
(brak? ale tu muszę dopytać żony)
- badanie słuchu: tympanogram, badania audiofoniatyczne (badanie progów ABR - we śnie fizjologicznym)
(tympanogram x2 - kanał drożny, progi ABR w normie)
- badanie laryngologiczne
(rozpulchnione migdały włącznie z trzecim - bez infekcji, najprawdopodobniej na skutek jakiegoś alergenu)
- badanie nietolerancji pokarmowej (IgG zależnej typu III nie IgE jak mi wyjaśniła żona) - ImuPro
(w naszym przypadku zdecydowaliśmy się na średnią półkę - ImuPro100 - uczulenie na 47 z 90 badanych składników pokarmowych, w tym 14 w najwyższych stopniach 3 i 4 - zalecona dieta rotacyjna)
- analiza pierwiastkowa włosa
(ponad miesiąc opóźnienia bo śnieg zasypał USA, co ciekawe żadnych wyrośniętych słupków wśród metali ciężkich - najwięcej ma Franek Alu, ale to pewnie po "tjuningu" Fiesty przez dziadka)
- badanie kału na obecność pasożytów i lamblii
(brak takowych robali)
- badanie kału na obecność przerostu bardzo jak się okazuje popularnego grzyba candida albinaus
(brak grzyba)
- badanie kału pod kątem obecności ziaren skrobii, włókien mięsnych, roślinnych, tłuszczów
(tu też bez afery - wyglądające jak nie strawione mięso włókna okazały się być włóknami pochodzenia roślinnego)
- badanie krwi: małopłytkowość, TSH (tarczycowe), wątrobowe
(wątroba najprawdopodobniej podrażniona po przebytej szkarlatynie i podaniu antybiotyku - stąd zapewne zwiększony wskaźnik ALT, poza tym w normie)
(ponowione badania może nie są idealne w każdym wskaźniku, ale widać poprawę w zakresie pracy wątroby)
(ponowione badania może nie są idealne w każdym wskaźniku, ale widać poprawę w zakresie pracy wątroby)
- USG (nie mylić z USB) wątroby, brzucha, układu moczowego
(wątroba, trzustka ok, struktura miąższu jednorodna, poszerzenie miedniczki lewej nerki 7.2mm czyli bez zmian a cały Franio przecież rośnie)
- rezonans magnetyczny
(przed nami, ale to wyzwanie aby Franio wjechał do tuby leżąc na plecach i wytrwał nieruchomo przy łomoczącej maszynie)
- badanie przesiąkliwości jelita
(brak planów - tu chyba endoskopia wchodzi w rachubę)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Chcesz skomentować? Komentuj! Jednak strzeż się własnej głupoty i próżności.